„Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco».” (Mk 6,30-31)
Pewnego dnia nauczycielka z Opactwa zapytała mnie, co robię z dniem wolnym od nauki, kiedy zostaję sama. Odpowiedziałam, że siadam wtedy w kącie za łóżkiem, odgradzam się od reszty zasłoną i „rozmyślam”. Ale o czym rozmyślasz?” „Rozmyślam o Dobrym Bogu, o życiu (...) o wieczności, po prostu rozmyślam!” (...) Teraz rozumiem, że naprawdę się wtedy modliłam. (Rkp A 33v)
Jakże potrzebne i zbawienne są chwile milczenia, z dala od codziennej krzątaniny, kiedy mogę rozmyślać o tym, co najistotniejsze, łączyć się z Tobą, Panie, przyjmować moje życie w Tobie. Modlić się, to w milczeniu zanurzyć się w Twoim sercu i otrzymać siebie od Ciebie.